„Och, czego chcesz od nas, Jezusie Nazarejczyku? Przyszedłeś nas zgubić? Wiem, kto jesteś: Święty Boży.”
Tak jak my, często na dnie grzechu, mniej lub bardziej świadomi tego, co robimy, rozpoznajemy Boga. Jest w nas On, który nas powstrzymuje i delikatnie mówi: wystarczy, dość, to ślepa droga. Jeszcze chwilę walczymy, ale już bez przekonania, raczej siłą przyzwyczajenia lub tego, co nazywamy resztką honoru pokonanego. A potem nadchodzi moment najważniejszy, czy przyjmiemy Jego dłoń czy raczej cicho wymkniemy się opuszczając to miejsce.
Monday, September 6, 2010
Subscribe to:
Post Comments (Atom)
No comments:
Post a Comment