"Gdy zaczął się rozliczać, przyprowadzono mu jednego, który mu był winien dziesięć tysięcy talentów. Ponieważ nie miał z czego ich oddać, pan kazał sprzedać go razem z żoną, dziećmi i całym jego mieniem, aby tak dług odzyskać. Wtedy sługa upadł przed nim i prosił go: Panie, miej cierpliwość nade mną, a wszystko ci oddam".
Nawet, gdyby został sprzedany z całą swoją rodziną i całym swoim dobytkiem, nie starczyłoby to na spłacenie długu. Boże miłosierdzie jest zawsze darem, na który nikt nie może sobie zasłużyć.
Sunday, April 3, 2011
Subscribe to:
Post Comments (Atom)
No comments:
Post a Comment